sobota, 24 stycznia 2015

Jak wyglądają postacie?

Na przedstawieniu postaci zapomniałam dać ich zdjęć, więc dam teraz ;)

Julia















Ela













Aga

















 Kamila









 Kewin

















 Marek

















 Darek

Rozdział 2

*Julia*
Julka nie potrafiła normalnie oddychać, Darek ją przytulił, ale ona go odepchnęła, co związało się z tym, że Ela wypadła zza firanki. Na wszystkich nieszczęście jej rodzice ją zobaczyli.

*Ela*
- Zajebiście! Przez Darka się wydaliśmy... - pomyślała Ela
- Elżbieto! Co ty tutaj robisz?! - domagała się wyjaśnień jej mama
- Nie jest sama. Wyjdźcie zza tej firanki - powiedział jej tata
Wszyscy wyszli. Elka wiedziała, że będzie ochrzan.
- Wasi rodzice się o tym dowiedzą - mówiła pani Matraj
- I nie myślcie, że obędzie się bez kary - ciągnął pan Matraj
- A co najważniejsze Ela przez całą swoją karę będzie chodziła do innej klasy - skończyła pani Ewa
- What?! - krzyknęła Ela
- Nie mów mi tu po angielsku, młoda damo - powiedział pan Mariusz
- Idźcie teraz do domu. Sami powiecie o tym swoim rodzicom, a Ela zostanie z bratem, który zaraz przyjedzie. Julia jedziesz z nami do szkoły - rozkazali rodzice Eli
Gdy już pojechali przyjechał jej brat.
- No, no. Nieźle się wkopałaś. Co tym razem? - śmiał się ze mnie
- Zamknij ryja! - wydarła się na niego
-  Grzeczniej proszę
- Nikodem, proszę zostaw mnie w spokoju - powiedziała
- Okey - odpowiedział i poszedł. Dziewczyna zaczęła płakać

*Julia*
- Fuck! Będę musiała się tłumaczyć z pomysłu Darka - myślała
- A teraz się wytłumacz młoda damo, czemu uciekłaś ze szkoły - zapytała jej mama
- Mam mówić prawdę? - zapytała głupio
- Oczywiście
- No więc Kamila nie miała podręcznika - zaczęła - i nas nakryli
- Czyli to był pomysł Darka, a ty nie potrafisz być asertywna? - upewnił się jej tata
- Taaak - odpowiedziała zawstydzona
-Okey, idź na lekcję - rozkazała pani Karina
I poszła. Przez wszystkie lekcje się do siebie nie odzywaliśmy. Gdy wychodzili ze szkoły Julka nie mogła znaleźć Eli. Zadzwoniła do niej, ale nie odebrała ona, tylko jej brat
- Halo?
-  Nikodem - zapytała
- Tak to ja, a co?
- Jest Ela?
- W łazience - odpowiedział
- A możesz mi ją dać? - zapytała
- Nie, eh ma karę na komórkę
- Ale wiesz, że i tak ją weźmie?
- Wiem, ale obok są rodzice i nie mogę jej wydać - odpowiedział
- Aham. Pa
- Pa
Julia schowała telefon  do torebki i poszła do domu. Poszła do swojego pokoju i zaczęła odrabiać lekcje.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Od dzisiaj rozdziały będą co tydzień. Proszę komentować :)